XIII Dzień Papieski
"Jan Paweł II - Papież dialogu"
Zbliża się 13 październik a wraz z nim
obchody XIII Dnia Papieskiego.
Tegoroczny XIII już Dzień Papieski,
decyzją Konferencji Episkopatu Polski, będziemy obchodzili 13 października, pod
hasłem „Jan Paweł II – Papież Dialogu”. Zgłębianie papieskiego nauczania
w tym obszarze, w łączności z Ojcem Świętym Franciszkiem I, w klimacie
modlitwy i pogłębionej refleksji może przynieść poprawę umiejętności
twórczego spotkania ludzi odmiennych poglądów czy wyznawanej wiary, ludzi
głęboko religijnych i szczerze poszukujących Boga. Zmiana sposobu
debaty, zarówno publicznej, jak i w wymiarze indywidualnym, jest
zadaniem nie cierpiącym zwłoki. Dyskusja i polemika, jakkolwiek niejednokrotnie
konieczne, nie zaspokajają potrzeby głębokiego spotkania pomiędzy ludźmi, na
gruncie szacunku i zakładanej uprzednio dobrej woli dotarcia do prawdy o sobie
nawzajem, o człowieku i jego miejscu w świecie, o sensie życia, wreszcie
o możliwości spotkania Boga, a więc o odkrywaniu Prawdy Ostatecznej.
Promowany wielokrotnie przez Jana Pawła II dialog, rzeczywistość większa od
wymiany poglądów, krytyki czy sporu, wydaje się zadaniem jak najbardziej
aktualnym.
Błogosławiony Ojciec Święty Jan Paweł II
był mistrzem dialogu. Nie tylko w sensie teoretycznym. Jego
pouczające słowa o tym zagadnieniu zyskiwały niezwykłą siłę oddziaływania
i swoisty blask prawdziwości poprzez prezentowaną przez Papieża unikalną
postawę w kontakcie z drugim człowiekiem. Cechował ją niezwykły wręcz
szacunek dla tego „innego”, z którym się spotykał, budowany na respektowaniu
jego ludzkiej godności. Wynikała ona ze świadomości, że każdy człowiek ma przecież
Boży rodowód, nawet jeśli tego nie uznaje lub jeszcze nie odkrył.
Kolejną zasadą
papieskiej sztuki dialogu było poszanowanie prawdy. Myślimy tutaj
o prawdzie faktów, nawet tych najtrudniejszych, o prawdziwości ludzkich
doświadczeń oraz o nadziei wypływającej z Prawdy Ostatecznej, a więc o
Bogu, który prowadzi nieustanny dialog z człowiekiem. Celem tegodialogu
zbawienia jest ostateczne uszczęśliwienie człowieka, przekraczające
granice pojmowania czy ludzkiej wyobraźni. To oglądanie Boga takim, jaki On
jest, a więc twarzą w twarz, owo kontemplowanie „blasku Prawdy”, stanowiło
nadrzędny cel papieskiego dialogowania pełnego nadprzyrodzonej nadziei, nawet w
sytuacji przepełnionej bólem, cierpieniem, rozgoryczeniem czy ocierającej się o
rozpacz. Jan Paweł II przekonywał nieustannie, że Bóg stoi po stronie człowieka
i działa na jego rzecz. Postawa niezwykle istotna szczególnie w dialogu z
poszukującymi wiary czy z tymi, którzy ją z jakichś względów utracili. W
adhortacji Reconciliatio et paenitentia Jan Paweł II napisał:
„Kościół bowiem posługuje się metodą dialogu, aby lepiej prowadzić ludzi
— którzy przez chrzest i wyznanie wiary uważają się za członków wspólnoty
chrześcijańskiej, oraz tych, którzy są poza nią — do nawrócenia i pokuty na
drodze dogłębnej odnowy sumienia i życia w świetle tajemnicy odkupienia i
zbawienia, dokonanego przez Chrystusa oraz powierzonego posłudze Kościoła. Autentyczny
dialog jest zatem skierowany przede wszystkim ku odrodzeniu każdego
poprzez wewnętrzne nawrócenie i pokutę, zawsze jednak z zachowaniem głębokiego
szacunku dla sumienia, z cierpliwością i stopniowo, co jest
nieodzowne w warunkach, w jakich żyją ludzie naszych czasów” (RP 25).
Ojciec Święty pragnął ponadto, aby „dialog między religiami doprowadził
do przezwyciężenia wszelkiej wrogości, nieufności, wzajemnego potępiania czy
nawet wzajemnych zniewag, co stanowi wstępny warunek spotkania przynajmniej w
wierze w jednego Boga i w pewności życia wiecznego dla nieśmiertelnej duszy”
(RP 25).
Kolejną ważną normą, której Jan Paweł II
był oddany do końca, jest wierność wyznawanej wierze, której nie
wolno porzucić w imię jakichkolwiek innych wartości. Rzecz jasna chodzi tu
o wiarę rozumną, zintegrowaną z dojrzałą osobowością, wiarę duchowo
i życiowo owocną. Jan Paweł II widział taką pokusę intelektu, który w imię
powierzchownie pojmowanego kompromisu i chęci zachowania spokoju za
wszelką cenę, był gotów zrezygnować z części depozytu wiary i przez to
wyrzec się swej tożsamości. W przemówieniu do Konferencji Episkopatu
Polski zaznaczył: „W dialogu trzeba jasno mówić, kim ja jestem,
żebym mógł rozmawiać z kimś drugim, który jest inny. Trzeba bardzo jasno to
mówić, bardzo stanowczo: kim ja jestem, kim ja chcę być i kim chcę pozostać.
Zdajemy sobie sprawę z tego, że dialog ów nie może być łatwy, gdy prowadzi się
go ze stanowiska diametralnie przeciwnych założeń światopoglądowych, ale musi
być możliwy i skuteczny, jeśli domaga się tego dobro człowieka, dobro
narodu i wreszcie dobro ludzkości” (Częstochowa 1979 r.).
We wspomnianej już
adhortacji Reconciliatio et paenitentia Ojciec Święty
pisze także o dialogu, który można by określić jako wewnątrzkościelny:
„U podstaw owego dialogu z innymi Kościołami i Wspólnotami kościelnymi, a
także innymi religiami, jako warunek jego wiarygodności i skuteczności,
winien znaleźć się szczery wysiłek stałego i odnowionego dialogu wewnątrz
samego Kościoła katolickiego. Kościół ten jest świadomy, iż ze swojej natury
jest sakramentem powszechnej komunii miłości; ale także jest świadom
istniejących w jego łonie napięć, mogących stać się czynnikami podziału.
(…) Aby przezwyciężyć konflikty i sprawić, by zwykłe napięcia
nie szkodziły jedności Kościoła, musimy wszyscy stanąć wobec Słowa Bożego i
odrzuciwszy własne subiektywne zapatrywania, szukać prawdy tam,
gdzie się ona znajduje, to jest w samym Słowie Bożym i w jego
autentycznej interpretacji podawanej przez Magisterium Kościoła. W tym świetle
wysłuchanie wzajemnych opinii, szacunek i wstrzymanie się od jakichkolwiek
pospiesznych sądów, cierpliwość, umiejętność ustrzeżenia się przed
podporządkowaniem wiary, która jednoczy, różnym poglądom, modzie, wyborom
ideologicznym, które dzielą — stanowią przymioty dialogu, który — wewnątrz
Kościoła — winien być wytrwały, chętny, szczery” (RP 25).
Obok niezwykle istotnych słów Ojciec
Święty pozostawił nam także czyny, gesty i spotkania, które doskonale ilustrują
jego poglądy i mają niezwykłą moc przekonywania. Trzeba tutaj podkreślić choćby
międzyreligijne spotkanie modlitewne w Asyżu (1986 r.), prace Papieskiej
Akademii Nauk, nieustanny dialog z młodzieżą, spotkania z dyplomatami niemal
wszystkich krajów oraz przemówienia w Organizacji Narodów Zjednoczonych.
Ufamy, że obszerne zagadnienie dialogu w
wymiarze publicznym, indywidualnym, wewnątrzkościelnym, ekumenicznym,
międzyreligijnym, kulturowym czy naukowym, które podejmiemy podczas
tegorocznego XIII Dnia Papieskiego przyniesie błogosławione i oczekiwane
owoce poprawy wzajemnych relacji w naszej Ojczyźnie.
Ks. Dariusz Kowalczyk 2013 r.
Źródło:XIII DZIEŃ PAIESKI
"Jan Paweł II -
Papież dialogu"
Zbliża się 13 październik a wraz z nim
obchody XIII Dnia Papieskiego.
Tegoroczny XIII już Dzień Papieski,
decyzją Konferencji Episkopatu Polski, będziemy obchodzili 13 października, pod
hasłem „Jan Paweł II – Papież Dialogu”. Zgłębianie papieskiego nauczania
w tym obszarze, w łączności z Ojcem Świętym Franciszkiem I, w klimacie
modlitwy i pogłębionej refleksji może przynieść poprawę umiejętności
twórczego spotkania ludzi odmiennych poglądów czy wyznawanej wiary, ludzi
głęboko religijnych i szczerze poszukujących Boga. Zmiana sposobu
debaty, zarówno publicznej, jak i w wymiarze indywidualnym, jest
zadaniem nie cierpiącym zwłoki. Dyskusja i polemika, jakkolwiek niejednokrotnie
konieczne, nie zaspokajają potrzeby głębokiego spotkania pomiędzy ludźmi, na
gruncie szacunku i zakładanej uprzednio dobrej woli dotarcia do prawdy o sobie
nawzajem, o człowieku i jego miejscu w świecie, o sensie życia, wreszcie
o możliwości spotkania Boga, a więc o odkrywaniu Prawdy Ostatecznej.
Promowany wielokrotnie przez Jana Pawła II dialog, rzeczywistość większa od
wymiany poglądów, krytyki czy sporu, wydaje się zadaniem jak najbardziej
aktualnym.
Błogosławiony Ojciec Święty Jan Paweł II
był mistrzem dialogu. Nie tylko w sensie teoretycznym. Jego
pouczające słowa o tym zagadnieniu zyskiwały niezwykłą siłę oddziaływania
i swoisty blask prawdziwości poprzez prezentowaną przez Papieża unikalną
postawę w kontakcie z drugim człowiekiem. Cechował ją niezwykły wręcz
szacunek dla tego „innego”, z którym się spotykał, budowany na respektowaniu
jego ludzkiej godności. Wynikała ona ze świadomości, że każdy człowiek ma przecież
Boży rodowód, nawet jeśli tego nie uznaje lub jeszcze nie odkrył.
Kolejną zasadą
papieskiej sztuki dialogu było poszanowanie prawdy. Myślimy tutaj
o prawdzie faktów, nawet tych najtrudniejszych, o prawdziwości ludzkich
doświadczeń oraz o nadziei wypływającej z Prawdy Ostatecznej, a więc o
Bogu, który prowadzi nieustanny dialog z człowiekiem. Celem tegodialogu
zbawienia jest ostateczne uszczęśliwienie człowieka, przekraczające
granice pojmowania czy ludzkiej wyobraźni. To oglądanie Boga takim, jaki On
jest, a więc twarzą w twarz, owo kontemplowanie „blasku Prawdy”, stanowiło
nadrzędny cel papieskiego dialogowania pełnego nadprzyrodzonej nadziei, nawet w
sytuacji przepełnionej bólem, cierpieniem, rozgoryczeniem czy ocierającej się o
rozpacz. Jan Paweł II przekonywał nieustannie, że Bóg stoi po stronie człowieka
i działa na jego rzecz. Postawa niezwykle istotna szczególnie w dialogu z
poszukującymi wiary czy z tymi, którzy ją z jakichś względów utracili. W
adhortacji Reconciliatio et paenitentia Jan Paweł II napisał:
„Kościół bowiem posługuje się metodą dialogu, aby lepiej prowadzić ludzi
— którzy przez chrzest i wyznanie wiary uważają się za członków wspólnoty
chrześcijańskiej, oraz tych, którzy są poza nią — do nawrócenia i pokuty na
drodze dogłębnej odnowy sumienia i życia w świetle tajemnicy odkupienia i
zbawienia, dokonanego przez Chrystusa oraz powierzonego posłudze Kościoła. Autentyczny
dialog jest zatem skierowany przede wszystkim ku odrodzeniu każdego
poprzez wewnętrzne nawrócenie i pokutę, zawsze jednak z zachowaniem głębokiego
szacunku dla sumienia, z cierpliwością i stopniowo, co jest
nieodzowne w warunkach, w jakich żyją ludzie naszych czasów” (RP 25).
Ojciec Święty pragnął ponadto, aby „dialog między religiami doprowadził
do przezwyciężenia wszelkiej wrogości, nieufności, wzajemnego potępiania czy
nawet wzajemnych zniewag, co stanowi wstępny warunek spotkania przynajmniej w
wierze w jednego Boga i w pewności życia wiecznego dla nieśmiertelnej duszy”
(RP 25).
Kolejną ważną normą, której Jan Paweł II
był oddany do końca, jest wierność wyznawanej wierze, której nie
wolno porzucić w imię jakichkolwiek innych wartości. Rzecz jasna chodzi tu
o wiarę rozumną, zintegrowaną z dojrzałą osobowością, wiarę duchowo
i życiowo owocną. Jan Paweł II widział taką pokusę intelektu, który w imię
powierzchownie pojmowanego kompromisu i chęci zachowania spokoju za
wszelką cenę, był gotów zrezygnować z części depozytu wiary i przez to
wyrzec się swej tożsamości. W przemówieniu do Konferencji Episkopatu
Polski zaznaczył: „W dialogu trzeba jasno mówić, kim ja jestem,
żebym mógł rozmawiać z kimś drugim, który jest inny. Trzeba bardzo jasno to
mówić, bardzo stanowczo: kim ja jestem, kim ja chcę być i kim chcę pozostać.
Zdajemy sobie sprawę z tego, że dialog ów nie może być łatwy, gdy prowadzi się
go ze stanowiska diametralnie przeciwnych założeń światopoglądowych, ale musi
być możliwy i skuteczny, jeśli domaga się tego dobro człowieka, dobro
narodu i wreszcie dobro ludzkości” (Częstochowa 1979 r.).
We wspomnianej już
adhortacji Reconciliatio et paenitentia Ojciec Święty
pisze także o dialogu, który można by określić jako wewnątrzkościelny:
„U podstaw owego dialogu z innymi Kościołami i Wspólnotami kościelnymi, a
także innymi religiami, jako warunek jego wiarygodności i skuteczności,
winien znaleźć się szczery wysiłek stałego i odnowionego dialogu wewnątrz
samego Kościoła katolickiego. Kościół ten jest świadomy, iż ze swojej natury
jest sakramentem powszechnej komunii miłości; ale także jest świadom
istniejących w jego łonie napięć, mogących stać się czynnikami podziału.
(…) Aby przezwyciężyć konflikty i sprawić, by zwykłe napięcia
nie szkodziły jedności Kościoła, musimy wszyscy stanąć wobec Słowa Bożego i
odrzuciwszy własne subiektywne zapatrywania, szukać prawdy tam,
gdzie się ona znajduje, to jest w samym Słowie Bożym i w jego
autentycznej interpretacji podawanej przez Magisterium Kościoła. W tym świetle
wysłuchanie wzajemnych opinii, szacunek i wstrzymanie się od jakichkolwiek
pospiesznych sądów, cierpliwość, umiejętność ustrzeżenia się przed
podporządkowaniem wiary, która jednoczy, różnym poglądom, modzie, wyborom
ideologicznym, które dzielą — stanowią przymioty dialogu, który — wewnątrz
Kościoła — winien być wytrwały, chętny, szczery” (RP 25).
Obok niezwykle istotnych słów Ojciec
Święty pozostawił nam także czyny, gesty i spotkania, które doskonale ilustrują
jego poglądy i mają niezwykłą moc przekonywania. Trzeba tutaj podkreślić choćby
międzyreligijne spotkanie modlitewne w Asyżu (1986 r.), prace Papieskiej
Akademii Nauk, nieustanny dialog z młodzieżą, spotkania z dyplomatami niemal
wszystkich krajów oraz przemówienia w Organizacji Narodów Zjednoczonych.
Ufamy, że obszerne zagadnienie dialogu w
wymiarze publicznym, indywidualnym, wewnątrzkościelnym, ekumenicznym,
międzyreligijnym, kulturowym czy naukowym, które podejmiemy podczas
tegorocznego XIII Dnia Papieskiego przyniesie błogosławione i oczekiwane
owoce poprawy wzajemnych relacji w naszej Ojczyźnie.
Ks. Dariusz Kowalczyk 2013 r.
Źródło:www.dzieło.pl