Liturgia Słowa:
Gdy Jezus usłyszał
o śmierci Jana Chrzciciela, oddalił się stamtąd łodzią na pustkowie, osobno.
Lecz tłumy zwiedziały się o tym i z miast poszły za Nim pieszo. Gdy wysiadł,
ujrzał wielki tłum. Zlitował się nad nimi i uzdrowił ich chorych.
A gdy nastał
wieczór, przystąpili do Niego uczniowie i rzekli: «Miejsce to jest pustkowiem i
pora już późna. Każ więc rozejść się tłumom: niech idą do wsi i zakupią sobie
żywności».
Lecz Jezus im
odpowiedział: «Nie potrzebują odchodzić; wy dajcie im jeść!»
Odpowiedzieli Mu:
«Nie mamy tu nic prócz pięciu chlebów i dwóch ryb».
On rzekł:
«Przynieście Mi je tutaj».
Kazał tłumom usiąść
na trawie, następnie wziąwszy pięć chlebów i dwie ryby, spojrzał w niebo,
odmówił błogosławieństwo i połamawszy chleby, dał je uczniom, uczniowie zaś
tłumom. Jedli wszyscy do syta, a z tego, co pozostało, zebrano dwanaście
pełnych koszy ułomków. Tych zaś, którzy jedli, było około pięciu tysięcy
mężczyzn, nie licząc kobiet i dzieci.
Komentarz
Jezus, dowiedziawszy się o śmierci Jana Chrzciciela, udaje się w miejsce
odludne. Tam właśnie ma miejsce rozmnożenie chleba - jedyny cud opisany we
wszystkich czterech Ewangeliach. Jest on oczywistym nawiązaniem do wydarzeń z
Księgi Wyjścia, gdzie Izraelici korzystając z owoców Bożej łaski, jedli na
pustyni mannę. To, że Nauczyciel wiedziony miłosierdziem wobec słuchających Go,
przyjmuje rolę gospodarza i podejmuję troskę o ich wyżywienie, to w ówczesnych
realiach rzecz wyjątkowa. Jezus, mówiąc to Wy dajcie im jeść, pokazuje uczniom,
że pamięta także i o materialnych potrzebach oraz uczy ich samodzielności i
troski o wspólnoty chrześcijańskie, których liderami staną się oni w
przyszłości. Ta propozycja Jezusa jest dla uczniów początkowo niezrozumiała.
Cud, do którego nie może dojść bez pełnego posłuszeństwa słowom Mistrza, jest
koniecznością. By nakarmić tak duży tłum, potrzeba byłoby kwoty stanowiącej
równowartość ośmiomiesięcznych zarobków, a i zakup tak dużej ilości żywności na
jednym wiejskim targowisku był niemożliwy. Jezus, wygłaszając błogosławieństwo,
stawia się tu w roli głowy rodziny, uczniowie stają się pośrednikami pomiędzy
Nim, a tłumem, a sam tłum reprezentuje całą wspólnotę Izraela zgromadzoną wokół
Jezusa. W obrazie dwunastu napełnionych ułomkami koszy można więc doszukiwać
się nie tylko wyrazu mocy Jezusa, ale i symbolu dwunastu plemion Izraela. Duża,
licząca łącznie z kobietami i dziećmi prawdopodobnie ponad dziesięć tysięcy
osób, grupa słuchaczy jest tu wyraźnym dowodem na szeroki społeczny odbiór
nauki Jezusa. Znający realia ówczesnej Palestyny czytelnik rozumiał i to, że
ludzie ci nie mogli pochodzić z jednej miejscowości, bo tak dużych osad w
Galilei nie było, i to, że stanowił on spory odsetek populacji Palestyny
liczącej wówczas około pół miliona osób. To wydarzenie zapowiadające i
Eucharystię, i ucztę eschatologiczną może być rozpatrywane w trzech wymiarach:
naturalnym – samego rozmnożenia, moralnym – troski o los innych i społecznym –
integrującym uczestników.
Komentarze zostały przygotowane przez Macieja Stanisława
Siekierskiego