Liturgia Słowa:
Iz 58,7-10, Ps 112,4-5. 6-7.8a i 9, 1 Kor 2,1-5
Mt 5,13-16
Jezus
powiedział do swoich uczniów:
„Wy jesteście solą ziemi. Lecz jeśli sól utraci
swój smak, czymże ją posolić? Na nic się już nie przyda, chyba na wyrzucenie i
podeptanie przez ludzi.
Wy jesteście światłem świata. Nie może się ukryć
miasto położone na górze. Nie zapala się też światła i nie stawia pod korcem,
ale na świeczniku, aby świeciło wszystkim, którzy są w domu.
Tak niech świeci wasze światło przed ludźmi, aby
widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie”.
Komentarz
Tylko przy Jezusie możemy odkryć naszą najgłębszą tożsamość.
On mówi „wy jesteście”, a nie „staniecie się, jeśli…”. To znaczy, że w nasze
duchowe DNA jest wpisany dar rozwijania naszego człowieczeństwa wspieranego
łaską. Dar ten jest w nas obecny już od chrztu świętego, wystarczy go przyjąć i
pielęgnować. Być solą ziemi to być osobą żyjącą ze smakiem, sensem,
spełnieniem, z pasją. Być światłem to kochać i być kochanym, bo miłość rozświetla,
oświeca, emanuje ciepłem. Żyjąc sensem i miłością, wnosimy je w życie innych.
Wtedy mogą chwalić Ojca w niebie, bo rozpoznają w nas Jego synów, Jego córki.