Liturgia Słowa:
2 Sm 5,1-3, Ps 122 (121), 1-2. 4-5 , Kol 1,12-20
Gdy ukrzyżowano Jezusa, lud stał i patrzył. Lecz członkowie
Wysokiej Rady drwiąco mówili: ”Innych wybawiał, niechże teraz siebie wybawi,
jeśli On jest Mesjaszem, Wybrańcem Bożym”.
Szydzili z Niego i żołnierze; podchodzili do
Niego i podawali Mu ocet, mówiąc: ”Jeśli Ty jesteś królem żydowskim, wybaw sam
siebie”.
Był także nad Nim napis w języku greckim,
łacińskim i hebrajskim: ”To jest król żydowski”.
Jeden ze złoczyńców, których tam powieszono,
urągał Mu:
”Czy Ty nie jesteś Mesjaszem? Wybaw więc siebie
i nas”.
Lecz drugi, karcąc go, rzekł: ”Ty nawet Boga się
nie boisz, chociaż tę samą karę ponosisz? My przecież sprawiedliwie, odbieramy
bowiem słuszną karę za nasze uczynki, ale On nic złego nie uczynił”.
I dodał: ”Jezu, wspomnij na mnie, gdy
przyjdziesz do swego królestwa”.
Jezus mu odpowiedział: ”Zaprawdę powiadam ci:
Dziś ze Mną będziesz w raju”.
Komentarz
Przyjrzyj się, jak Jezus realizuje swoje królestwo. W
bliskości do ludzi jako najlepszy ich pasterz. W rządzeniu, które jest pokorną
służbą, a jej fundamentem – posłuszna miłość do Ojca. To miłość zatroskana o
każdego, która nigdy nie staje się przymusem, zaprasza, aby człowiek podjął
wolną decyzję uczynienia Chrystusa swoim jedynym królem. Każdy grzech i brak
odpowiedzi na łaskę Bożą stają się zaprzeczeniem królowaniu Boga. Świat
dzisiejszy pokazuje, że wszystko można ośmieszyć i wyszydzić, również królowanie
Boga, bo demaskuje obłudę wszelkiej władzy, ludzkiej pychy i egoizmu. Jezusowe
królestwo jest królestwem życia, które zwyciężyło szatana i śmierć, trwa bez
końca. Jest królestwem służebnej miłości. Zdobywa się je przez posłuszeństwo i
pokorną odpowiedź na łaskę płynącą z Krzyża. Jezus króluje z tronu
miłosierdzia. Jego królestwo może stać się udziałem każdego, największego nawet
łotra. Trzeba tylko ufnego i całkowitego uznania w Jezusie Króla wszechświata i
swojego życia.