Słowo na niedzielę

11.08.2019 r. XIX Niedziela Zwykła



Liturgia Słowa:

Ha 1,12-2,4, Ps 9, 8-9.10-11.12-13; Por. 2 Tm 1,10b


Mt 17,14-20


Pewien człowiek zbliżył się do Jezusa i padając przed Nim na kolana, prosił: „Panie, zlituj się nad moim synem. Jest epileptykiem i bardzo cierpi; bo często wpada w ogień, a często w wodę. Przyprowadziłem go do twoich uczniów, lecz nie mogli go uzdrowić”.
Na to Jezus odrzekł: „O plemię niewierne i przewrotne! Dopóki jeszcze mam być z wami; dopóki mam was cierpieć? Przyprowadźcie mi go tutaj”. Jezus rozkazał mu surowo i zły duch opuścił go. Od owej pory chłopiec odzyskał zdrowie.
Wtedy uczniowie zbliżyli się do Jezusa na osobności i pytali: „Dlaczego my nie mogliśmy go wypędzić?”
On zaś im rzekł: „Z powodu małej wiary waszej. Bo zaprawdę powiadam wam: Jeśli będziecie mieć wiarę jak ziarnko gorczycy, powiecie tej górze: «Przesuń się stąd tam», i przesunie się. I nic niemożliwego nie będzie dla was”.

 KOMENTARZ

Wystarczy odrobina światła, nikły płomień zapalonej świecy, by rozjaśnić ciemności nocy. Jezus wcale nie wymaga, byśmy byli superbohaterami wiary, niezłomnymi herosami ducha. Do uczniów, którzy przyszli do Niego z pytaniem, gdzie leży sekret skutecznej walki ze złym duchem, powiedział, że gdyby ich wiara była jak ziarenko gorczycy, mogliby góry przenosić. Wiara rodzi się w spotkaniu z Chrystusem, który zmartwychwstał. W Aktach męczenników znajdujemy zapis rozmowy rzymskiego prefekta Rusticusa z chrześcijaninem Hieraxem. Urzędnik zapytał go: „Gdzie są twoi rodzice?”. A męczennik odrzekł: „Naszym prawdziwym ojcem jest Chrystus, a matką wiara w Niego”.