Liturgia Słowa:
Joz
5,9a.10-12 ; Ps 34,2-3.4-5.6-7; 2 Kor 5,17-21
Łk
15,18
W owym czasie
zbliżali się do Jezusa wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać. Na to
szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie: "Ten przyjmuje grzeszników i jada z
nimi".
Opowiedział im
wtedy następującą przypowieść: "Pewien człowiek miał dwóch synów. Młodszy
z nich rzekł do ojca: »Ojcze, daj mi część majątku, która na mnie przypada«.
Podzielił więc majątek między nich. Niedługo potem młodszy syn, zebrawszy
wszystko, odjechał w dalekie strony i tam roztrwonił swój majątek, żyjąc
rozrzutnie. A gdy wszystko wydał, nastał ciężki głód w owej krainie i on sam
zaczął cierpieć niedostatek. Poszedł i przystał do jednego z obywateli owej
krainy, a ten posłał go na swoje pola, żeby pasł świnie. Pragnął on napełnić
swój żołądek strąkami, które jadały świnie, lecz nikt mu ich nie dawał.
Wtedy zastanowił się i rzekł: »Iluż to
najemników mojego ojca ma pod dostatkiem chleba, a ja tu z głodu ginę. Zabiorę
się i pójdę do mego ojca, i powiem mu: Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Bogu i
względem ciebie; już nie jestem godzien nazywać się twoim synem: uczyń mię
choćby jednym z najemników«. Wybrał się więc i poszedł do swojego ojca.
A gdy był jeszcze daleko, ujrzał go jego ojciec
i wzruszył się głęboko; wybiegł naprzeciw niego, rzucił mu się na szyję i
ucałował go. A syn rzekł do niego: »Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Bogu i względem
ciebie, już nie jestem godzien nazywać się twoim synem«. Lecz ojciec rzekł do swoich sług: »Przynieście szybko
najlepszą suknię i ubierzcie go; dajcie mu też pierścień na rękę i sandały na
nogi. Przyprowadźcie utuczone cielę i zabijcie: będziemy ucztować i bawić się,
ponieważ ten mój syn był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się«. I
zaczęli się bawić. Tymczasem starszy jego
syn przebywał na polu. Gdy wracał i był blisko domu, usłyszał muzykę i tańce.
Przywołał jednego ze sług i pytał go, co to znaczy. Ten mu rzekł: »Twój brat
powrócił, a ojciec twój kazał zabić utuczone cielę, ponieważ odzyskał go
zdrowego«. Na to rozgniewał się i nie
chciał wejść; wtedy ojciec jego wyszedł i tłumaczył mu. Lecz on odpowiedział
ojcu: »Oto tyle lat ci służę i nigdy nie przekroczyłem twojego rozkazu; ale
mnie nie dałeś nigdy koźlęcia, żebym się zabawił z przyjaciółmi. Skoro jednak
wrócił ten syn twój, który roztrwonił twój majątek z nierządnicami, kazałeś
zabić dla niego utuczone cielę«.
Lecz on mu odpowiedział: »Moje dziecko, ty
zawsze jesteś przy mnie i wszystko moje do ciebie należy. A trzeba się weselić
i cieszyć z tego, że ten brat twój był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł
się«".
Komentarz
Wielka
jest różnica między najemnikiem a synem. Najemnik w relacji kieruje się
egoistycznym zyskiem, a jednocześnie jest podszyty strachem. Takie życie nie
zapewnia warunków dla rozwoju człowieka, lecz staje się wegetacją. Natomiast
relacja z synem jest relacją nadziei, opartą na niezmiennej miłości Ojca. Nie
ma takiego grzechu, z którego nie mógłby mnie podnieść. Ojciec nigdy się mnie nie
wyrzeka, choć rani Go mój grzech. Wystarczy tylko powrócić, nawet bez słów. On
i tak wybiegnie mi naprzeciw. Bo Bóg, gdy przebacza, czyni to jako miłujący
Ojciec, a nie chłodno działający urzędnik. Nie tylko przygarnia i podnosi
grzesznika, ale przebacza od wewnątrz, bo wchodzi w serce człowieka. I umacnia
go najlepszym pokarmem.
Ewangelia 2018”