Liturgia Słowa:
Rdz
15,5-12.17-18;Ps 27,1.7-8a.8b-9abc.13-14; Flp 3,20 - 4,1
Łk 9,28b-36
Jezus
wziął z sobą Piotra, Jana i Jakuba i wyszedł na górę, aby się modlić. Gdy się
modlił, wygląd Jego twarzy się odmienił, a Jego odzienie stało się lśniąco
białe. A oto dwóch mężów rozmawiało z Nim. Byli to Mojżesz i Eliasz. Ukazali
się oni w chwale i mówili o Jego odejściu, którego miał dokonać w Jerozolimie.
Tymczasem Piotr i towarzysze snem byli zmorzeni. Gdy się ocknęli, ujrzeli Jego
chwałę i obydwóch mężów, stojących przy Nim.
Gdy oni odchodzili od Niego, Piotr rzekł do Jezusa: "Mistrzu, dobrze, że
tu jesteśmy. Postawimy trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i
jeden dla Eliasza". Nie wiedział bowiem, co mówi. Gdy jeszcze to mówił,
zjawił się obłok i osłonił ich; zlękli się, gdy weszli w obłok.
A z obłoku odezwał się głos: "To jest mój Syn wybrany, Jego
słuchajcie". W chwili, gdy odezwał się ten głos, Jezus znalazł się sam.
A oni zachowali milczenie i w owym czasie nikomu nic nie oznajmili o tym, co
widzieli.
Komentarz
Bóg nie zapomina o mnie, dlatego codziennie wzywa do dialogu
modlitwy. Chce, by to spotkanie było ubogacające i umacniające. Modlitwa jest
spotkaniem z Bogiem, w którym lepiej Go poznaję, a On wskazuje mi, jak mam żyć,
i daje niezbędne ku temu łaski. Najpierw potrzebuję jasnej świadomości, że
przebywam przed żywym, prawdziwym Bogiem. On ciągle to potwierdza, choć nie
mogę Go zobaczyć oczami, tak jak apostołowie na górze. Jednocześnie muszę
nadstawić uszu: Bóg mi przypomina, że Jezus jest prawdziwym Bogiem, Jego
Jedynym Synem. Istotą mojego bycia chrześcijaninem jest ufne posłuszeństwo
Jezusowi. Miłość skraca drogę od słuchania do posłuszeństwa.
,,Ewangelia 2018”