Liturgia Słowa:
Syr 27,4-7; Ps
92,2-3.13-14.15-16; 1 Kor
15,54b-58
Łk 6,39-45
Komentarz
Jezus
jest moim nauczycielem. Przemawia do mnie w swojej szkole miłości słowem
prostym, które przekonująco apeluje do mojego życia, i czynem skutecznym, który
daje mi poznać Jego moc. Mam w tej szkole zdobywać mądrość życia i postępować w
miłości. A przez to samemu stawać się nauczycielem. To z kolei nakazuje mi
zachować pokorę i czuwać. Pokora potrzebna jest po to, aby twardo stąpać po
ziemi, w świadomości, że zanim jako nauczyciel wezmę się do napominania
grzesznych i pouczania nieumiejętnych, powinienem dostrzec własne słabości.
Czuwanie natomiast jest po to, aby nie obierać sobie w życiu fałszywych
nauczycieli, nie patrzeć bezkrytycznie na rzeczywistość przez medialne okulary.
Jeśli każdego dnia będę konfrontował swoje wybory z jedynym Nauczycielem, wówczas
będę gromadził w sercu skarby, które pomogą mi budować autorytet i spełniać
misję nauczyciela.
,,Ewangelia 2018”