17.06.2018. XI Niedziela Zwykła
Liturgia Słowa:
Ez 17,22-24; Ps
92,2-3.13-14.15-16; 2
Kor 5,6-10;
Mk 4,26-34
Jezus powiedział do tłumów:
„Z królestwem Bożym dzieje się tak, jak gdyby
ktoś nasienie wrzucił w ziemię. Czy śpi, czy czuwa, we dnie i w nocy nasienie
kiełkuje i rośnie, on sam nie wie jak. Ziemia sama z siebie wydaje plon,
najpierw źdźbło, potem kłos, a potem pełne ziarno w kłosie. A gdy stan zboża na
to pozwala, zaraz zapuszcza sierp, bo pora już na żniwo”.
Mówił jeszcze: „Z czym porównamy królestwo Boże
lub w jakiej przypowieści je przedstawimy? Jest ono jak ziarnko gorczycy; gdy
się je wsiewa w ziemię, jest najmniejsze ze wszystkich nasion na ziemi. Lecz
wsiane, wyrasta i staje się większe od innych jarzyn; wypuszcza wielkie
gałęzie, tak że ptaki powietrzne gnieżdżą się w jego cieniu”.
W wielu takich przypowieściach głosił im naukę,
o ile mogli ją zrozumieć. A bez przypowieści nie przemawiał do nich. Osobno zaś
objaśniał wszystko swoim uczniom.
Komentarz
Bóg działa w sposób zaskakujący. Zasiewa ziarno swojej łaski
w najgłębszych pokładach ludzkiego serca, dlatego królestwo Boże wzrasta w
człowieku w sposób niedostrzegalny zarówno dla niego samego, jak i dla innych.
Z tego wniosek, że nie ma ludzi straconych, zapomnianych przez miłosiernego
Ojca. Ktoś słusznie zauważył, że w każdym sercu jest kawałek żyznej roli, na
której rośnie życie Boże. W każdym, to znaczy również w sercu największego
grzesznika.
,,Ewangelia 2018”