Liturgia Słowa:
Dz 1,1-11; Ps
47,2-3.6-7.8-9; Ef
1,17-23;
Mk 16,15-20
Jezus ukazawszy się Jedenastu powiedział do nich:
„Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię
wszelkiemu stworzeniu. Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto
nie uwierzy, będzie potępiony. Tym zaś, którzy uwierzą, te znaki towarzyszyć
będą: W imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; węże
brać będą do rąk i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na
chorych ręce kłaść będą i ci odzyskają zdrowie”.
Po rozmowie z nimi Pan Jezus został wzięty do
nieba i zasiadł po prawicy Boga. Oni zaś poszli i głosili Ewangelię wszędzie, a
Pan współdziałał z nimi i potwierdzał naukę znakami, które jej towarzysz
Komentarz
W Ewangeliach
opowiadających o Wniebowstąpieniu Jezusa nie widać cienia smutku. Uczniowie nie
płaczą, nie protestują, nie użalają się nad sobą, że już więcej nie zobaczą
Mistrza i Nauczyciela. Może się to wydać trochę dziwne. Przecież pożegnania
zwykle bywają trudne, zwłaszcza gdy odchodzi ktoś, kogo kochamy. Tymczasem
Jezus, choć wstępuje do Ojca, jednocześnie pozostaje obecny ze swoim Kościołem,
współdziała ze swoimi uczniami i wskazuje prawdziwy kierunek naszego życia.
Chryste, Ty, wstępując
do nieba, obdarzyłeś swoich uczniów nową mocą, by z odwagą i radością szli na
krańce świata głosić Ewangelię. Udziel także mnie łaski Ducha Świętego, abym
wszędzie tam, gdzie jestem, potrafił świadczyć o Tobie.
Ewangelia
2018