Liturgia Słowa:
Rdz 15, 1-6; 21, 1-3; Ps 105,1-6.8-9; Hbr
11, 8. 11-12. 17-19;
Gdy upłynęły dni Ich oczyszczenia
według Prawa Mojżeszowego, Rodzice przynieśli Jezusa do Jerozolimy, aby Go
przedstawić Panu. Tak bowiem jest napisane w Prawie Pańskim: „Każde pierworodne
dziecko płci męskiej będzie poświęcone Panu”. Mieli również złożyć w ofierze
parę synogarlic albo dwa młode gołębie, zgodnie z przepisem Prawa Pańskiego.
A żył w Jerozolimie człowiek, imieniem Symeon. Był to człowiek prawy i pobożny,
wyczekiwał pociechy Izraela, a Duch Święty spoczywał na nim. Jemu Duch Święty
objawił, że nie ujrzy śmierci, aż zobaczy Mesjasza Pańskiego. Za natchnieniem
więc Ducha przyszedł do świątyni. A gdy Rodzice wnosili Dzieciątko Jezus, aby
postąpić z Nim według zwyczaju Prawa, on wziął Je w objęcia, błogosławił Boga i
mówił:
„Teraz, o Władco, pozwól odejść słudze Twemu w pokoju, według Twojego słowa.
Bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie, któreś przygotował wobec wszystkich
narodów: światło na oświecenie pogan i chwałę ludu Twego, Izraela”.
A Jego ojciec i Matka dziwili się temu, co o Nim mówiono. Symeon zaś
błogosławił Ich i rzekł do Maryi, Matki Jego: „Oto Ten przeznaczony jest na
upadek i na powstanie wielu w Izraelu i na znak, któremu sprzeciwiać się będą.
A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu.
Była tam również prorokini Anna, córka Fanuela z pokolenia Asera, bardzo
podeszła w latach. Od swego panieństwa siedem lat żyła z mężem i pozostała
wdową. Liczyła już osiemdziesiąty czwarty rok życia. Nie rozstawała się ze
świątynią, służąc Bogu w postach i modlitwach dniem i nocą. Przyszedłszy w tej
właśnie chwili, sławiła Boga i mówiła o Nim wszystkim, którzy oczekiwali
wyzwolenia Jerozolimy.
A gdy wypełnili wszystko według Prawa Pańskiego, wrócili do Galilei, do swego
miasta Nazaret.
Dziecię zaś rosło i nabierało mocy, napełniając się mądrością, a łaska Boża
spoczywała na Nim.
Komentarz
Bóg odpowiada na pragnienie tych, którzy chcą Go spotkać. Często jednak jesteśmy niecierpliwi i chcemy doświadczać Jego obecności bez przygotowania. Symeon i Anna całe lata przygotowywali się na spotkanie z Nim. Nie oznacza to, że w tym okresie Bóg był nieobecny w ich życiu. On zawsze jest z nami, ale abyśmy mogli to dostrzec, potrzebujemy głębokiej przemiany. On jest bliski ludziom, jest Emmanuelem, Bogiem z nami, ale my nie zawsze jesteśmy blisko Niego. Tajemnica spotkania z Bogiem polega nie tyle na Jego przyjściu, co na tym, że je dostrzeżemy. W Nim bowiem żyjemy, poruszamy się i jesteśmy, jak mówi św. Paweł (Dz 17, 28). Nie potrzebujemy szukać Go gdzieś daleko, jednakże musimy oczyścić nasze serca, abyśmy mogli Go dojrzeć (por. Mt 5, 8).