Liturgia Słowa:
Dz 10, 34a. 37-43, Ps
118 (117), 1b-2. 16-17. 22-23, Kol 3, 1-4
J 20, 1
Słowa Ewangelii
według Świętego Jana
Pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem,
gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień
odsunięty od grobu. Pobiegła więc i przybyła do Szymona Piotra oraz do drugiego
ucznia, którego Jezus kochał, i rzekła do nich: «Zabrano Pana z grobu i nie
wiemy, gdzie Go położono».
Wyszedł więc Piotr i ów drugi uczeń i szli do
grobu. Biegli obydwaj razem, lecz ów drugi uczeń wyprzedził Piotra i przybył
pierwszy do grobu. A kiedy się nachylił, zobaczył leżące płótna, jednakże nie
wszedł do środka.
Nadszedł potem także Szymon Piotr, idący za nim.
Wszedł on do wnętrza grobu i ujrzał leżące płótna oraz chustę, która była na
Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwiniętą w jednym
miejscu. Wtedy wszedł do wnętrza także i ów drugi uczeń, który przybył pierwszy
do grobu. Ujrzał i uwierzył. Dotąd bowiem nie rozumieli jeszcze Pisma, które
mówi, że On ma powstać z martwych.
Komentarz
Zobaczyć i uwierzyć
Nawet ludzie
będący blisko Jezusa zapomnieli o Jego słowach, w których zapowiadał swoje
zmartwychwstanie. Maria Magdalena przybyła do grobu z konkretnym zamiarem.
Kiedy zobaczyła odsunięty kamień, wystraszyła się, że zabrano Pana. Następnie
przybiegli apostołowie. Piotr wszedł do grobowca i zauważył leżące płótna. Z
pewnością zaczął się zastanawiać nad tym, co mogło się stać, ale dopiero Jan,
umiłowany uczeń, patrząc na nie z sercem przepełnionym wiarą, uwierzył w to, co
po ludzku było nieprawdopodobne: Jezus zmartwychwstał! Zatem, aby poznać
prawdę, nie wystarczą tylko zmysły i rozum, potrzebne są jeszcze wiara, pokora
i miłość.