Liturgia Słowa:
Ez 33,7–9,
Ps
95,1–2.6–7ab.7c–9, Rz 13,8–10
Jezus powiedział do swoich uczniów:
„Gdy twój brat zgrzeszy przeciw tobie, idź i
upomnij go w cztery oczy. Jeśli cię usłucha, pozyskasz swego brata. Jeśli zaś
nie usłucha, weź ze sobą jeszcze jednego albo dwóch, żeby na słowie dwóch albo
trzech świadków opierała się cała sprawa. Jeśli i tych nie usłucha, donieś
Kościołowi. A jeśli nawet Kościoła nie usłucha, niech ci będzie jak poganin i
celnik.
Zaprawdę powiadam wam: Wszystko, co zwiążecie na
ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążecie na ziemi, będzie rozwiązane
w niebie.
Dalej zaprawdę powiadam wam: Jeśli dwaj z was na
ziemi zgodnie o coś prosić będą, to wszystkiego użyczy im mój Ojciec, który
jest w niebie. Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem
pośród nich”.
Komentarz
Upomnienie
braterskie to wielka sztuka życia. Możemy upominać z agresją, bo coś się nam
nie podoba, drażni nas, czegoś w drugim nie akceptujemy. Wtedy jednak łatwo
kogoś poniżyć, oskarżyć, skrzywdzić. Nigdy nie mamy wglądu w serce i intencje
drugiego człowieka. Dlatego tak ważne jest, aby przed spotkaniem z bliźnim
spotkać na modlitwie Jezusa i zapytać Go o światło i rozwiązanie, a potem
wsłuchać się we własne serce i zapytać siebie, jakiego dobra pragnę dla tej
osoby. Upomnienie płynące z miłości, ze szczerej troski o dobro drugiego otwiera
serce i umożliwia przemianę. Jest zaproszeniem do rozwoju.