Liturgia Słowa:
Dn
7,13-14; Ps
93,1.2.5; Ap 1,5-8
J 18,33b-37
Piłat powiedział do
Jezusa: „Czy Ty jesteś Królem żydowskim?”.
Jezus odpowiedział: „Czy to mówisz od siebie, czy też inni powiedzieli ci o
Mnie?”.
Piłat odparł: „Czy ja jestem Żydem? Naród Twój i arcykapłani wydali mi Ciebie.
Coś uczynił?”.
Odpowiedział Jezus: „Królestwo moje nie jest z tego świata. Gdyby królestwo
moje było z tego świata, słudzy moi biliby się, abym nie został wydany Żydom.
Teraz zaś królestwo moje nie jest stąd”.
Piłat zatem powiedział do Niego: „A więc jesteś Królem?”.
Odpowiedział Jezus: „Tak, jestem królem. Ja się na to narodziłem i na to
przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy, kto jest z prawdy,
słucha mojego głosu”.
Komentarz
Podczas przesłuchania Piłat zapytał oskarżonego
Jezusa, czy jest królem żydowskim. On nie zaprzeczył, ale natychmiast wyjaśnił,
w czym leży istota Jego panowania, łączącego królowanie z prawdą. Jezus
wypełnił swoją misję, dając świadectwo prawdzie. Odpowiadając Piłatowi,
zaznaczył, że królestwa Bożego nie można utożsamiać z władzą polityczną.
Inaczej mówiąc, Chrystus Król nie ma nic wspólnego z władcami tego świata.
Panowanie Jezusa ma źródło w woli Ojca Niebieskiego. Zatem nie do nas należy
obwoływanie Jezusa królem. On króluje z woli Ojca, a nie kogokolwiek z nas.
Tym, co do nas należy, jest uznanie boskiego panowania
Jezusa w
naszych sercach. Przyjąć Chrystusa jako króla to pozwolić się prowadzić Duchowi
Świętemu, uznać pierwszeństwo Boga we własnym życiu, budować Jego królestwo
przez miłość i nawrócenie.
,,Ewangelia2018”