Liturgia Słowa:
Iz 45, 1.4–6, Ps 96,1 i
3.4-5.7-8.9-10ac, 1 Tes 1,1–5b
Faryzeusze
odeszli i naradzali się, jak by podchwycić Jezusa w mowie.
Posłali więc do Niego uczniów razem ze
zwolennikami Heroda, aby Mu powiedzieli: „Nauczycielu, wiemy, że jesteś
prawdomówny i drogi Bożej w prawdzie nauczasz. Na nikim Ci nie zależy, bo nie
oglądasz się na osobę ludzką. Powiedz nam więc, jak Ci się zdaje? Czy wolno
płacić podatek cezarowi, czy nie?”.
Jezus przejrzał ich przewrotność i rzekł: „Czemu
Mnie kusicie, obłudnicy? Pokażcie Mi monetę podatkową”. Przynieśli mu denara.
On ich zapytał: „Czyj jest ten obraz i napis?”.
Odpowiedzieli: „Cezara”.
Wówczas rzekł do nich: „Oddajcie więc cezarowi
to, co należy do cezara, a Bogu to, co należy do Boga”.
Komentarz
Jezus jest mistrzem komunikacji międzyosobowej. Z jednej
strony nie daje się wciągnąć w manipulacje faryzeuszy. Nie idzie za tanimi
pochlebstwami, nie chce też zjednywać sobie rozmówców. A z drugiej strony nie
ubliża im, nie upokarza. Raczej zaprasza do głębszej refleksji nad sobą i
czystością intencji w działaniu: „Obłudnicy! Dlaczego Mnie wystawiacie na
próbę?”. Nie daje odpowiedzi, którą chcieli na Nim podstępnie wymusić, lecz
prowokuje ich samych do odpowiedzi.