Liturgia Słowa:
Am 7,12-15; Ps
85,9ab-10.11-12.13-14; Ef
1,3-14;
Mk 6,7-13
Jezus
przywołał do siebie Dwunastu i zaczął rozsyłać ich po dwóch. Dał im też władzę
nad duchami nieczystymi.
I przykazał im. żeby nic z sobą nie brali na
drogę prócz laski: ani chleba, ani torby, ani pieniędzy w trzosie. „Ale idźcie
obuci w sandały i nie wdziewajcie dwóch sukien”.
I mówił do nich: „Gdy do jakiego domu
wejdziecie, zostańcie tam, aż stamtąd wyjdziecie. Jeśli w jakim miejscu was nie
przyjmą i nie będą was słuchać, wychodząc stamtąd strząśnijcie proch z nóg
waszych na świadectwo dla nich”.
Oni więc wyszli i wzywali do nawrócenia.
Wyrzucali też wiele złych duchów oraz wielu chorych namaszczali olejem i
uzdrawiali.
Czujemy się posłani przez Chrystusa, by po
śladach Dwunastu iść z Dobrą Nowiną w świat. Jednak wielu z nas jest
przekonanych o swojej niekompetencji do takiej misji: „To nie na moje siły, nie
dam rady, nie potrafię, boję się”. To normalne odczucia, wszak nikt nie jest
gotowy sam z siebie do tego zadania. Nawet apostołom wiele brakowało, a jednak
zostali posłani i „codziennie nauczali w świątyni i po domach, głosząc
Ewangelię o Chrystusie Jezusie” (Dz 5, 42). Działo się tak i dzieje nadal, gdyż
to sam Chrystus wyposaża uczniów na drogę w swoją moc i mądrość. A zatem
skuteczność misji nie zależy tylko od zdolności i zaangażowania posłanych, ale
przede wszystkim od łaski Ducha Świętego, który działa w ludzkich sercach.
,,Ewangelia
2018”